“Konsekwencją polskich ułomności 1-3 są powszechne w Polsce próby wiązania problemu zniesienia wiz z zaangazowaniem Polski w Iraku , Jugosławii, Afganistanie. Z bezkrytycznym poparciem polityki USA wobec Europy, wobec Izraela, wobec Rosji. Nawet z zakupem kosztownych a zawodnych f16…
Takie mrzonki to przejaw polskiego prostactwa i opóźnienia cywilizacyjnego. Przeczytaj resztę tego wpisu »
Prezentujemy pierwszą część sprawozdania z sobotniej konferencji podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Piotra Stachańczyka i dyrektora Departamentu Konsularnego w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Andrzeja Kremera.
Zgodnie z przewidywaniami konferencję zdominowała problematyka obywatelstwa polskiego oraz wizowo-paszportowa.
Latem 1991 r. Polska już była, jak nas przekonywano, wolnym krajem, choć sejm nadal był kontraktowy, stacjonowały wojska sowieckie w wielu miastach, a jedyna istotna zmiana, to była taka, że po komicznych wyborach prezydenckich, w…
Trojskoczek Jozef Szmidt, mistrz swiata i podwojny mistrz olimpijski sprzed prawie pol wieku jest moim kolega w wypedzeniu. Nie wiedzialem nawet o tym. “Obok Janusza Sidły i Jerzego Chromika był tuzem polskiego wunderteamu w lekkiej…
Pan Stanislaw Michalkiewicz przypomnial w jednym ze swoich niedawnych felietonow pt. Agentura i partyjniactwo ( http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=369 ) okolicznosci wzglednego slabniecia Rzeczpospolitej w okresie saskim i…
Sporządzłem Ci, Kuki, taki uproszczony konspekt do polemiki, bo już miesiąc z okładem minął a nikt ze sfory ani be ani me ani kukuryku. Podyskutuj na forum w Dziennik.pl - na neutralnym gruncie - o ile nie tchórzysz, marudząc o nawrzucaniu w zakamarkach suwalskich: Sztyrlic | czytanki oszołomów tu mógłbym Ci nawrzucać | czytanki oszołomów Swoje [...]
– 10 maja 1978 roku w godzinach rannych rolnik Jan Wolski jechał do domu furmanką. Spotkał na swojej drodze dwóch, jak mu się wydawało, Chińczyków. Zabrali go na pokład pojazdu, który wisiał tuż nad ziemią. Przebadali go, a potem pozwolili wrócić. Od razu zawiadomił rodzinę, ale jak przybiegli na polanę, nikogo już nie było. • Wolski [...]
Sporządzłem Ci, Kuki, taki uproszczony konspekt do polemiki, bo już miesiąc z okładem minął a nikt ze sfory ani be ani me ani kukuryku. Podyskutuj na forum w Dziennik.pl - na neutralnym gruncie - o ile nie tchórzysz, marudząc o nawrzucaniu w zakamarkach suwalskich:
—– Original Message —–
From: “Lech Wałęsa”
To: “Elizabeth Gawlas” gertruda90@hotmail.com; akozlowska@sympatico.ca;
wallyize@tpg.com.au; barburka55@hotmail.com; RBIinterior@dodo.com.au;
mj503097@janus.tele2.se; papurec@papurec.org;
jan_aniela@optusnet.com.au; pinyin05@netbay.com.au;
jasiekztoronto@rogers.com; kml@chello.at; andrewl@radiosiedem.com;
edward.makowiecki@neostrada.pl; psprycha@aems.net.au;
pamiecnarodu@tlen.pl; szeja@rogers.com; richardtech@optusnet.com.au;
tedjankowski@cogeco.ca; TylkoPolska@aster.pl; sunhouse@telus.net
Sent: Wednesday, April 12, 2006 10:41 PM
Subject: Re: Polskie serce nie umarlo
Dnia 12-04-2006
Bohaterowie? W latach 80-tych władza ludowa zachęcała swoich politycznych przeciwników, a naszych bohaterów walki z komuną, do opuszczenia kraju, wielu z tych zachęt ochoczo skorzystało. Osiedlili się w krajach Europy zachodniej, w USA, Kanadzie, a nawet Australii. Powstała nowa emigracja polityczna. Wielu „bohaterów” było pośrednikami w przekazywaniu sprzętu i pieniędzy podziemnej Solidarności na walkę z komuną, znaczną część tych pieniędzy pośrednicy po prostu ukradli, co było powodem wzajemnych oskarżeń i wylewania sobie nawzajem wiader pomyj na łeb, ku uciesze innych nacji!
Do dziś, emigracja polityczna lat osiemdziesiątych, nie jest wstanie się zorganizować i porozumieć, nie jest w stanie wybrać swoje władze, uznać przywództwa kogokolwiek, nawzajem obrzucają się błotem! Każdy z nich z osobna jest przekonany, że tylko jemu należy się przywództwo, bo to on jest najlepszy, najmądrzejszy i najbardziej bohaterski, żadnemu do zakutego łba nie przyjdzie, że jest zwykłym tchórzliwym dezerterem, że żaden z nich nie ma prawa do oceny tego, co dzieje się w kraju, ponieważ porzucili ten kraj, uciekli z tego kraju, zdezerterowali z pola walki dla lepszego życia, bądź własnego bezpieczeństwa. Porzucili walczących kolegów i dziś mają czelność, oceniać ich działania, nazywać ich zdrajcami, sprzedawczykami, etc. Zdrajcami byli ci, co uciekli z kraju korzystając z oferty władz PRL!
Ci tchórzliwi dezerterzy, produkują swoje wypociny w Internecie, obrzucają inwektywami tych, których zdradzili, których pozostawili w walce z komuną wyjeżdżając z kraju, gdy tylko nadarzyła się taka okazja, obrażają tych, którzy walczyli do końca, nie wyjechali z kraju, mimo takich samych zachęt i nacisków władz PRL. Przeczytaj resztę tego wpisu »