Jako – jeszcze do niedawna – zastępca redaktora naczelnego liczącego się w branży komputerowej miesięcznika (obecnie już tylko jako bezrobotny bloger), a jednocześnie pasjonat elektronicznych form dystrybucji treści, z uwagą śledzę wzajemne relacje dwóch światów – tradycyjnego, papierowego, i nowoczesnego, w którym farbę drukarską zastępują bity i bajty. Mówiono ostatnio sporo o poważnym kryzysie prasy w USA, gdzie sporo tytułów albo całkowicie się zamyka, albo przechodzi do Internetu.
Właściciel strony nie jest autorem tekstow i nie odpowiada za ich treść. Wszystkie teksty znajdują się w identycznej treści na forum onet.pl. Teksty publikowane są na tej stronie za uprzejmym zezwoleniem autora. Wszelkie zapytania do właściciela strony w celu uzyskania danych personalnych autora tekstów są bezcelowe, ponieważ właściciel strony tych danych nie posiada.
Strona zarejestrowana jest poza terytorium Polski i nie podlega polskiemu prawu prasowemu.
via Skubi, który chytrze „zgubił” i zapomniał personalia Maleszki.
Tymczasem mniej uprzywilejowane E-Ziny potulnie się zarejestrowały zgodnie z Jaruzelskim prawem prasowym:
miesięcznik polityczny Internautów * oryginał edycji www.geocities.com/nowamirror zarejestrowany i wpisany do Rejestru Dzienników i Czasopism pod numerem 570
Tradycyjną wylęgarnią papierowych blogerów jest Living Room 24. LR24 powstał na prywatne potrzeby red. Jankego i podobnych funkcjonariuszy mediów papierowych RP.
Service Unavailable
Trwa aktualizacja oprogramowania.
Przepraszamy za chwilowe utrudnienia w dostępie.
Oczywiście papierowi dziennikarze z szefem LR24 na czele nie linkują, bo w papierowych mediach nie linkuje się przecież.
Zaczęło się oczywiście od Psychiatryka, który stworzył wzorzec, powielany potem przy okazji kolejnych rozłamów. Rozłamy są najkomiczniejsze, a że dowiaduję się o nich zwykle z dużym opóźnieniem, ciągle mam wrażenie, że najzabawniejsze mi przepada. Czytaj dalej…
W Polsce ukaze sie na dniach moj artykul monograficzny o Pomoscie. Nic poza tym. Cenzura dziala. Wszystkie gazety wykorzystaly tekst mojego oswiadczenia, ale malo ktora w calosci wydrukowala. Jestem do tego przyzwyczajona. Dziala przeklenstwo Mackiewicza. Przyjazn z tym wielkim Pisarzem sprawila, ze wepchnieto mnie do piekiel. Na szczescie, jest jeszcze Internet.
Jest takie fajne forum www.progressforpoland.com gdzie mnie niszcza i atakuja zastepy Czumy. Wasza pomoc bylaby ratunkiem. Tam tez mozna zobaczyc archiwalne dokumenty wyrokow sadowych odnosnie p.Czumy. Trzeba kliknac na kwadracik czerwony z napisem Sprawa Czumy i sa odsylacze. Prawdziwy cymes dla szperacza.
I jest jeszcze takie fajne, ciche forum www.polskawalczaca.com gdzie wrzucilam dzis sporo materialow o Czumie. Warto zajrzec.
Najnowsze komentarze