„@Stary Wiarus
Zechce mi Pan łaskawie wyjaśnić, jakie to media, w których pracowałem, uprawiają „polską propagandę”? Jakie prowadzone przeze mnie audycje? Które moje artykuły?
2009-09-28 17:42
Krzysztof Leski 2055 30677
Tylko po co?
krzysztofleski.salon24.pl
—–
Z rozkoszą, panie redaktorze. Polska propaganda to przenośnia, taka sama jak polski kocioł. To taki rodzaj czasoprzestrzeni nieskończonej względności, w której dziennikarzy trzeba przekonywać, ba, dostarczać im dowodów na to, że czarne jest czarne, a białe – białe. Osobiście jestem z usposobienia i światopoglądu liberałem, a z prowadzenia się chwilami nawet libertynem. Ale wszystko ma swoje granice. Czytając pańskie pouczenia dla szwajcarskiego i amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości jak należy postąpić z osobnikiem, który przyznał się do gwałtu na nieletniej, z trudem tłumię odruchy wymiotne.
Niemniej jest wolność, i pan naturalnie moze mieć takie same odruchy na myśl, że można oczekiwać po kimkolwiek odpowiedzialności za własne czyny, lub że półkowanie 44-latka z 13-latką to dla wielu osób czyn odrażający, bez względu na jego okoliczności.
Krzysztof Leski: Wszyscy na Polańskiego
via Moje komentarze – Stary Wiarus: „W Temacie Maci” – Salon24.
POLONIA JEST NAM BLISKA.
Wszyscy rozumiemy, jak ważne dla całego polskiego społeczeństwa jest pomaganie Polakom mieszkającym poza granicami kraju. Niesienie pomocy naszym rodakom w ich codziennym życiu, w chęci kultywowania tradycji kulturalnej i językowej, w dążeniu do tego, aby nowe pokolenia kontynuowały emocjonalny związek ze starą ojczyzną jest oczywistym dla nas działaniem. Natomiast nie wszyscy zdajemy sobie sprawę ze zmian zachodzących w Polonii. Nie dla wszystkich jest oczywiste, ze nowe pokolenia są inne od swoich rodziców, czy swoich dziadków. Ta dosyć banalna prawda w codziennym życiu nie jest czasami dostrzegana. Za granicą działa wiele tradycyjnych, szacownych i wielce zasłużonych organizacji, ale jest też rzeczą charakterystyczną, że – zwłaszcza w wysoko rozwiniętych państwach zachodnich – młodzi Polacy nie garną się do nich. Tworzą za to organizacje w ramach własnych grup profesjonalnych – studentów, inżynierów, lekarzy, ekspertów od finansów etc. Mam wrażenie, że my do tej pory nie nauczyliśmy się współpracy w szerszym wymiarze z tymi mniej zorganizowanymi środowiskami.
via Wirtualna Solna koło Sztokholmu
Tak samo, jak nie kazdy mieszkaniec Polski musi byc czlonkiem SLD, rowniez nie kazdy Polak czy osoba pochodzenia polskiego zamieszkala za granica musi byc czlonkiem organizacji polonijnej, figurujacej w rejestrze Wspolnoty Polskiej, MSZ, MSW czy sluzb wywiadu RP.
Wyrazanie ubolewania z powodu braku kontaktu wladz RP ze wszystkimi osobami polskiego pochodzenia, zamieszkalymi za granica winno byc poprzedzone rozeznaniem, czy osoby te rzeczywiscie bez takich kontaktow nie moga sie obejsc.
via Wirtualna Solna
Nie chcę tu robić żadnej agitki przeciwko Kulińskiemu, ale tuż przed likwidacją pokaźnych archiwów obiecał restaurację całej witryny. Obiecanki cacanki.
Pierwsza czwórka piątej kolumny « Wychodźstwo: „Z jakiej paki wspomniany portal redagowany przez dwie osoby, Wlodzimierza Kulinskiego i Miroslawa Wiechowskigo (a.k.a. “Gajowy Marucha”) z miasteczka Solna w Szwecji, uzurpuje sobie prawo do reprezentowania Polonii?“”
Szkoda, że salon nie przewidział na te komentarze RSSu. Tak czy siak nie wiadomo, kiedy można wylecieć z s24 za użycie słówka „palanty” – lepiej więc chyba przezornie i z kronikarskiego obowiązku odnotowywać – tym bardziej, iż s24 nie wpuszcza samego siebie na Technorati, gdyż jest ezinem a nie żadnym tam jakimś blogowiskiem. Kto nie wierzy, niech sobie zajrzy do wiki pod hasło czasopisma internetowe.
-
2009-09-24 17:00
„… mnie też zastanawia, że ten telefon Kuronia działał… Czy aby dzwoniąc tam nie można było mieć pewności, że informacje dostaną nie tylko zachodni dziennikarze, ale i tutejsi funkcjonariusze?”
Ależ naturalnie. KOR uczył rownież nie bać się. Mnie osobiście pozwoliło to zejść z konformistycznego płotu pomiędzy przyzwoitością a kurewstwem, na którym w PRL siedziało wiele osób. Co prawda pośrednio też spowodowało, że potem znalazlem się na emigracji, ale nie żałuję.
Anna Mieszczanek: Ciągłość
Czytaj dalej…
Przeglądzik nie chciał wejść na bloggera, więc go tu wrzucam
…”swiat sie smieje” – to zakrawa na satyre ale takze dowodzi faktu
jak normalne produkty staly sie „nieosiagalnymi rarytasami”…a bez
maslanki ani rusz….pozdrawiam
Gość portalu: goscUSA, 2009, September 20, Sunday
Czytaj dalej…
„Decyzja Amerykanów ma charakter izolacjonistyczny co nie wróży niczego dobrego, a ogłoszenie jej 17 września jest miejmy nadzieję jedynie dyplomatycznym faux pas. Choć mówi się, że w dyplomacji nie ma przypadków.”
Bo w istocie nie ma. Ogłoszenie amerykańskiej decyzji 17 września to elegancka dyplomatyczna retorsja za wypięcie się Tuska na USA 4 lipca, w dniu święta niepdległości Stanow Zjednoczonych. Message brzmi: „mamy waszą niepodległość tam, gdzie wy naszą”. Dodawać „wy głupie chamy” już nie trzeba.
Teraz najlepiej niech Radek opowie jeszcze jakiś nowy dowcip o dziadku Obamy.
2009-09-18 13:24
Stary Wiarus
via Tomasz Rowiński: Bez tarczy – Christianitas: „Blog Christianitas” – Salon24.
• Czy termin rezygnacji z tarczy wybrano przypadkowo?
– Sama data 17 września, w 70 rocznicę napaści sowieckiej na Polskę jest niefortunna.
via Michael Szporer: Tarczę mieliśmy z głowy już dawno.
Najnowsze komentarze