O kilku takich co kneblowali emigrację i nadal usiłują kneblować w dobie tzw. Web 2.0, kiedy już każdy ma swojego własnego bloga - włącznie z “represjonowaną” Ireną Dziedzic wspomaganą przez Mariusza Kubika.
Introdukcja wywoływanego ducha:
Ostatnio paraduje z Rydzykiem w klapie na antypolonijnym Wirtualnym Toruńskim Instytucie Polonijnym, który rzekomo pada ofiarą hakera Wiechowskiego co drugi dzień z wyjątkiem świąt KK:
Wirtualna Polonia po raz kolejny stała się obiektem ataku hakerów. Baza danych z artykułami i komentarzami uczestników została poważnie uszkodzona. 2008-06-05 (22:06) Wirtualna Polonia
Takiego samego lame excuse używa od lat expatpol z Pałacu Kultury w W-wce, więc nie bardzo chce się nam wierzyć w puste deklaracje Wiechowskiego. Tym bardziej, że przy okazji zniknęły wpisy noblisty i tysiące komentarzy niepoprawnych politycznie.
Miroslaw Krupinski: “Gdyby Wirtualna Polonia napastowana przez hackerow nie usunela moich ‘krupinskizmow’ - moglby Pan przeczytac wiele wiecej, w tym moja wymiane pogladow z Walesa oraz szerszy opis wspominanych tu fakrow.”
Od dłuższego czasu Wirtualna Polonia pekała w szwach. Baza danych rozrastała się w szybkim tempie, pojawiały się problemy z dodawaniem komentarzy przez naszych gości - a nawet groziła nam utrata wszystkich danych.
Dlatego zdecydowaliśmy się na krok drastyczny, porównywalny ze zresetowaniem: całkowicie usunęliśmy wszystkie dane i zaczęliśmy niejako od początku.
Porównanie nie jest jednak do końca prawdziwe: stare dane wciąż istnieją i postaramy się, aby z czasem udostępnić je wszystkim zainteresowanym.
Powyzszy tytul trafnie okresla postawe MSZ-u w stosunku do Polonii oraz do prawa polskiego. Innego wniosku nie mozna bylo wyciagnac sluchajac wypowiedzi sydnejskiego konsula Zbigniewa Augustyna na spotkaniu z Polonia w Melbourne 28/2/04. Arogancja, klamstwa i olewanie. Malo tego, konsul Augustyn stworzyl nawet wlasne przepisy, o ktorych nikt nie slyszal i ktorych NIE MA NIGDZIE W ZADNEJ USTAWIE!! Po prostu: co urzad to inne przepisy, wedle wlasnego widzi-mi-sie. Aby tylko szmal plynal do kasy.
OD RAZU NA WSTEPIE MOWIE: JA JUZ MAM SERDECZNIE DOSC ZABAWY W KOTKA i MYSZKE! Czas nazwac rzeczy po imieniu - wladze RP dymaja nas od tylca jak chca i nie maja najmniejszego zamiaru ustapic w sprawie pulapki paszportowej, jesli nawet oznacza to olewanie polskiego prawa cieplym moczem.
Wiem, ze to ostre slowa, ale sami Panstwo posluchajcie wypowiedzi konsula i wyciagnijcie wlasne wnioski. Bo ja juz najzwyczajniej zaczynam rechotac, kiedy widze jak urzednicy panstwowi Rzeczypospolitej Polskiej jawnie, otwarcie i swiadomie lamia polskie prawo i nikt, ale to nikt nic w tej sprawie nie robi.
Pusty smiech mnie bierze, bo to, co sie dzieje w konsulatach polskich, nie jest przeciez wyjatkiem. W Polsce ludzie sa oszukiwani i okradani NA ZNACZNIE WIEKSZA SKALE i to uchodzi tym lobuzom na sucho. Wiec kogo obchodzi jakis maly (w skali afer w Polsce) przekret MSZ-u i MSWiA??? Normalka. Zwykla codzienna rzeczywistosc DEMOKRATYCZNEJ POLSKI w XXI wieku.
Rzucajac takie oskarzenia jak powyzej lepiej miec jakies dowody, wiec zacznijmy od wypowiedzi konsula Augustyna na temat dzieci polskich obywateli urodzonych na emigracji. Ludzie z sali zadawali pytania typu: Czy nasze dzieci urodzone w Australii musza wyrobic sobie polski paszport aby wjechac do Polski?