NIE dla ulicznych demonstracji
Podstawowym orezem oglupiania ludzi w Polsce jest TV, jedyna bronia jest wymiana informacji, Internet jest do tego idealny.
2009-10-16 05:06
Podstawowym orezem oglupiania ludzi w Polsce jest TV, jedyna bronia jest wymiana informacji, Internet jest do tego idealny.
2009-10-16 05:06
Niech Pan ich nie zniechęca!
Pozwólmy każdemu się wykazać, przecież to świetny test. Pozwala się przekonać na przykład, że Michał Karnowski udaje, że wierzy, że niczego nie ujawnili. To cenna informacja dla kogoś kto go szanował i bronił. Teraz już nie będę bo ma mnie – i innych czytelników – za idiotów a tego nie lubię.
Stremeckiej nie kojarzyłam ale już wiem kto zacz. Mój wpis na Twotterze (do wszystkich a nie do Karnowskiego) gdzie cytuję fragment smsa ale nie piszę, że to od Dziennika ani w ogóle że z gazety u pani Stremeckiej wygląda tak:
“Kilka godzin później zastępca redaktora naczelnego dostaje na Twitterze informację od Kataryny, dostępną dla wszystkich odbiorców, że jest szantażowana przez DZIENNIK, a dziennikarze to “świnie”.”
Czytajmy i smakujmy te kolejne manipulacje, ja tam lubię wiedzieć z kim mam do czynienia. A oni przy tej okazji pięknie się przedstawiają.
Klawiatura mnie świerzbi ale nie zamierzam już więcej komentować ich tekstów o mnie, nawet jeśli będą kłamliwe. Nie ma sensu, kto śledzi sprawę wyrobi sobie zdanie.
Zastanawia mnie tylko to triumfalne “Wygraliśmy”. Może mnie ktoś oświecić kto wygrał i co?
2009-05-26 20:18
via Kataryna a wolność słowa w Polsce – Krzysztof Kłopotowski: “sam sobie sterem” – Salon24.
Na serwerach ubekistańskich nie da rady. Warzecha wiedział prawie pierwszy
via Reporters sans frontières
Przywódcy autorytarnych państw stają się coraz bardziej podejrzliwi w stosunku do Blogowiczów, tych mężczyzn i kobiet, którzy, chociaż nie są dziennikarzami, publikują wiadomości i informacje w Internecie i którzy, co gorsza, często podejmują zagadnienia, którymi tzw tradycyjne media nie odważą się zająć. W niektórych krajach, blogi stały się ważnym źródłem nowych wiadomości. W celu ochrony tego źródła “Reporterzy Bez Granic” zaktualizowali swój poradnik.
dodał: popydo, dodano: 9 godz. 22 min. temu (http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article384547…)
“Dziennik” dowiedział się, kim jest Kataryna (anonimowa dotąd blogerka) i zapewnił, że nie zdradzi jej tożsamości – ale podał informacje, które pozwalają ją zidentyfikować chociażby dzięki Google. Po prostu przeczytajcie ten tekst – sku*wysyństwo na maksa w pogoni za “newsem”… (w powiązanych link do afery z Kataryną i Czumą) Więcej…
Dziennik w tekście Wiemy, kim jest Kataryna pokazał w pełnej krasie swą twarz dziwki. “…kiedy zadzwoniliśmy do Kataryny, informując ją o tym, że znamy jej tożsamość, ale bez jej zgody jej nie ujawnimy , Kataryna panicznie zaczęła unikać telefonów, przestała…
komentarze (2)
w wyniku skandalicznej akcji Dziennika, Kataryna jest praktycznie zdemaskowana: – zapewne przestanie prowadzic swoj blog (niewatpliwa strata dla blogosfery) – byc moze nawet bedzie musiala zrezygnowac z prezesowstwa fundacji zrobiono jej olbrzymia krzywde, osobista i zawodowa! …
komentarze (5)
Portal, o którym mowa w tytule, dołączył właśnie do akcji “kontrolujemy internet”; co prawda nie ujawnił jeszcze personaliów Kataryny wprost, ale podał dane pozwalające na jednoznaczną identyfikację. Internet był do tej pory jedynym mającytm istotnny…
komentarze (4)
I stało się. “Dziennik” zna tożsamość naszej salonowej koleżanki , Kataryny. Śledztwo wokół niej wydaje mi się, szczerze mówiąc, skandaliczne. Oto gazeta ułatwia drogę wszystkim tym, którzy będą chcieli się na blogerce mścić. Zapytam wprost,…
komentarze (132)
Wielki sukces dziennikarstwa śledczego! Dziennik wie kim jest Kataryna. Zamieszcza złośliwy tekst . No brawka, duże brawka. Taki sukces! Bernstein i Woodward mogą się schować. Pulitzer murowny. Gratulacje dla całej załogi Dziennika. Co tam jeszcze robi Piotr Zaremba? A Michał…
komentarze (12)
niedziela 24 maja 2009 13:37
Pocałujcie mnie w dupę… – tak powinien się zaczynać list do Was, gdybym się chciał trzymać Waszej konwencji. Przeczytałem właśnie wpisy na Dzienniku.pl, nie znalazłem argumentów, a tylko chamskie inwektywy. Z reguły z Wami nie rozmawiam, ale tym razem odpowiem. Podobno lubicie szczerość, więc szczerze – pisze do oburzonych internautów Robert Krasowski.

– [ Translate this page ]O emigracji, dla emigracji i dla tych co w Polsce.
17wojewodztwo.blox.pl/ – 62k – Cached – Similar pages –
– [ Translate this page ]Pomyślałam tylko w duchu: Bye, bye Poland. Pozdrawiam. Agnieszka Skrzypczak ….. Blog Bye, bye Poland został stworzony przy pomocy WordPress …
emigracyjny.blog.polityka.pl/ – 122k – Cached – Similar pages –

Jakaś dziwna ta gazetka – niby polonijna, a z domeny kRajowej. Niby szwajcarska, a wtyka nosa do Oz. Niby artykulik przeciw Krupińskiemu i Kulińskiemu, a portalik palantów z Solnej k/Sztokholmu wywieszony w linkach. No i ten arcadowy portalik FYMa też. Coś to wygląda na taki mniejszy expatpol z Rydzykiem w klapie dla niepoznaki ![]()
Uchwaliliście sobie taką a nie inną ustawę o obywatelstwie – to teraz jeszcze zabrońcie jakichkolwiek kontaktów z emigracją wzorem ministra Sikorskiego zwanego Plakietką.
Po antylustracyjnym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego rzeczona gazetka natychmiast posłusznie przestała pisać o lustrowaniu. Dziwne, nie
Australijski Apel dał początek trwającej trzynaście miesięcy i jeden dzień Australijskiej Bitwy o Lustracje. Po decyzji TK “niezależna” i “niezorganizowana” “Polonia” zwiała jak na komendę z pola bitwy he he he
Teraz to już tylko radny Ciesielczyk w pojedynkę szuka guza w Chicago. Z czyjego ramienia
Normalny emigrant w Oz ma gleboko w nosie szalenstwa politykow kolejnej RP, uczu sie tolerancji (bo musi, jako ze prawo bardzo surowo karze jakiekolwiek rasistowskie czy religijne wypowiedzi, dorabia sie i sie dziwi. Dziwi sie, ze mozna zyc po ludzku, ze rzad jest od dbania o obywateli, poslowie sa rozliczani przez elektorat a jak sie jaki posel skompromituje sie to albo sam rezygnuje albo go z hukiem wywalaja i szans na dalszy zywot polityczny nie ma.
Najciekawsze dla mnie jst to, ze ten kraj ma spisana historie, ktora sie nie zmienia!
Tutaj polityka rzadowa poporzadkowana jest intresom firm australijskich i pomaga zawierac im umowy handlowe w zasadzie z kazdym.
Szkoda, ale RP wciaz wydaje sie mnie jakims dziwadlem wiecznie zracych sie nieukow.
PS
Australia byla jdynym krajem, gdzie medialnie i w ilosci uczestnikow, wizyta JP2 zrobila totalna klape.
via KWORUM – Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa – www.kworum.com.pl.
Najnowsze komentarze