Niespełniony sen o Ameryce migrantów mieniących się „Polonią”

Wizy do USA wciąż są nieosiągalne dla brytyjskiej Polonii. Choć od trzech lat mamy swoją Amerykę na Wyspach, konsulowie ciągle myślą, że chcemy zarabiać na czarno za oceanem.

Wyjazd do Ameryki marzył się Dominice od dzieciństwa. W Londynie mieszka od roku, pracuje w dwóch dużych firmach. Gdy wreszcie stać ją było na wakacyjny pobyt w USA, na drodze do spełnienia marzeń stanął urzędnik z londyńskiej ambasady. Po kilku minutach rozmowy odmówił wydania wizy i zabił nadzieję na zwiedzenie Florydy.

Dominika wspomina wizytę w ambasadzie bardzo nieprzyjemnie. – Urzędnik naśmiewał się, że na Florydzie jest gorąco i sugerował, że na świecie są jeszcze inne, ciekawe kraje. Pytał, czemu akurat zależy mi na Ameryce. Rozmowa urwała się, gdy wyszło na jaw, że kilka lat temu odmówiono mi wizy w Polsce. Czy oznacza to, że już nigdy w życiu nie pojadę do Ameryki? – dziewczyna irytuje się.

Za naszą krew Dominika to nie jedyna Polka, która o wyjeździe do Stanów może sobie tylko pomarzyć. Półtora roku temu wizy nie dostała też jej koleżanka, Monika. Do Londynu przyjechała jako au pair, opiekowała się tutaj dzieckiem bogatej rodziny. Rodzice byli tak zachwyceni jej pomocą, że postanowili zabrać dziewczynę na wycieczkę za ocean. Nie mieli pojęcia, że Polacy mają problemy z podróżowaniem do USA. Konsul w Londynie uznał, że Monika nie ma silnych związków z ojczyzną i odmówił wydania wizy. Kilka dni później dostała do domu pismo z uzasadnieniem decyzji. Identyczne, jakie przysłano Dominice.

– To jest upokarzające traktowanie – uważa Iza, której szczęśliwie udało się dostać amerykańską wizę. Na wizytę w ambasadzie straciła cały dzień. Mówi, że kilka lat wcześniej była w Kanadzie i tylko to pomogło jej przekonać urzędników. Nie zostawia na nich suchej nitki. – Zapominają, że nasz kraj wysłał z pomocą wojska do Iraku i Afganistanu. Przelewamy krew za Amerykę, ale na nikim nie robi to wrażenia – komentuje.

Polacy z Wielkiej Brytanii jasno dają do zrozumienia, że praca w Stanach nie jest już tak atrakcyjna, jak przed wejściem Polski do Unii Europejskiej. – Zarabia się tam o połowę mniej niż w Anglii, za to przelot kosztuje dziesięć razy więcej – uważa Krzysiek, barman jednego z klubów na Ealingu. – Wolę tutaj pracować legalnie, mieć ubezpieczenie i świadczenia socjalne, niż zasuwać na czarno po drugiej stronie Atlantyku.

forum.gazeta.pl

za

londynek.net/londyneknews/article?jdnews_id=2179144


Re: Gwiazdy z forum😀 – Praca w Wielkiej Brytanii i Irlandii – Forum dyskusyjne | Gazeta.pl:”> Potem przychodzą do mnie Anglicy i pytają czy w Polsce faktycznie jest tak źle > jak słyszeli? A mnie krew zalewa kiedy muszę to wszystko prostować.Mnie juz nie zalewa, zalewala mnie jak w Bolszewii mieszkalem. Nie sadze, zeby Angole slyszeli i rozumieli naprawde jak tam jest zle. A co do twojego prostowania, to gadaj zdrow, Angole durni nie sa i potrafia dodac dwa do dwoch. Gdyby w Bolszewii nie bylo zle, to by do nich tania sila robocza nie przyjezdzala w takiej ilosci, jak przyjezdza.”

Przyłącz się do dyskusji i dodaj Swój własny komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s