Na emigracji Polakom jest okropnie i źle

Zamiast po siódme🙂
koncept dyżurnego pałkarza znienawidzonej emigracji (= spierdzielantów)

256 adresów
Autor: starywiarus
Data: 11.08.2005 10:32
——————————————————————————–

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48&w=25230308&a=25230308

A ten wiadomy powszechnie blok 256 adresow IP to trzymajom krasnoludki, ktore sie tam glowiom 24/7/365, jak by tu dobrze zrobic Sierotce Marysi, co na róźnych forach różne osoby zauważyły, bo trudno nie zauważyć.

Ciekawe, ale tych dwustu piećdziesięciu sześciu adresów IP światła administracja GW jakos nie banuje, chociaż technicznie bylaby to rzecz trywialna zgoła. Fajnie by bylo eksperymentalnie sprawdzić, jak wyłączenie na miesiac czy dwa dostepu do forum dla tego bloku IP wplyneloby na jakość tutejszej debaty. Ale na to uszy Agory sa zapewne za chude.

Ja tam jestem czlek zgodliwy i gruntownie niechętny spiskowym czy frakcyjnym teoriom. Ale nie sposob nie dostrzec, ze orientacja antypolonijna na tym forum reaguje na niewygodne sobie watki w ciagu minut od ich ukazania się na forum, niezaleznie od pory dnia i nocy. Pompa do szamba gdzieś tam musi stac pod parą, bo odpala natychmiast, kiedy ktokolwiek z Polonii cokolwiek napisze, na co establiszmętowi Pomrocznej brak dorzecznej riposty. No a jak establiszmęt nie ma nic sensownego do powiedzenia, albo jak nie chce żeby o czymś rozmawiano, no to dawno wyuczonym odruchem taka informacja zostaje uznana za szkodliwą i należy ją zaraz w goovnie utopić.

Frakcja antypolonijna o świecie ma niewielkie raczej pojęcie, ale za to ma na wszystko taki sam mesydż: „a w Ameryce murzynów bijom” (wariacje: „Australia nad przepaścią” oraz „bolszewicka Kanada”).

Cudownym zrządzeniem losu, wątki snute przez tą frakcję, pod setkami ksyw, zawsze takie same mają przesłanie: „na emigracji Polakom jest okropnie i źle, w całkowitym przeciwieństwie do ich polozenia w Macierzy, krainie dobra, piękna i wzrastającej prosperity. A jeśli nawet tak w Macierzy nie jest, no to przeciez wszedzie jest tak samo – Polska i świat niczym sie od siebie nie różnią”.

W ten sposob pięciu Ziutków przy klawiaturach na trzy zmiany, pięciu miłośnikow herbatek konsularnych za granicą i jeden walnięty Kagan, ochotnik, razem wytwarzają iluzję, ze miażdżąca wiekszosc uczestnikow dyskusji w polskim internecie to przedstawiciele zdrowego trzonu opinii publicznej w cyberspace, ktory stoi murem za establiszmętem krajowym i jego stanowiskiem na dowolny temat, zawsze gotów dla Ojczyzny na dnie z honorem lec.

Trudno powiedziec, czy to jest dzialalnosc operacyjna, szkoleniowa, eksperymenty w temacie „kuntrol w nowym otoczeniu operacyjnem”, czy budowa wirtualnych wiosek potiomkinowskich w cyberprzestrzeni dla pokrzepienia serc i wywarcia dobrego wrażenia na zwierzchności – patrzcie, co my potrafim!

Bez wątpienia widać w tym element starej jak świat przepychanki manadżmętu z establiszmętem o kasę, etaty i technikę. Żeby dostać od establiszmętu fundusze na działalność, ludzi i sprzęt, manadżmęt musi udowodnić swoją nieodzowność.

W tym celu manadżmęt utrzymuje decydentów z establiszmętu w przeświadczeniu, że jakby kontroli nie było i każdy by mógł se pisać w internecie co zechce, to państwo się od tego rozleci, więc absolutnie konieczne są podchody, kontrofensywy, aktywne manipulowanie opinią publiczną środkami operacyjnymi, zagłuszanie, wycinanie etc.

To są ci sami goście, którzy jak byli 20 lat młodsi, to pracowali na rzecz koncepcji ideolo, że jak by każdy miał se słuchać Radia Wolna Europa jak chce, to państwo się od tego rozleci, więc absolutnie koniecznie trzeba zagłuszać.

Ten sam wdzięk, ten sam poziom argumentacji. „Żołnierz Wolności” przestał wychodzić, to dali im klawiatury. Wszystko inne zostało tak jak było: takie operacje jakie wyszkolenie i taka kontrola jacy kontrolerzy.

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=27584620&a=27591836

> > soup_nazi napisał:
> >
Po co placic i zmuszac? Bierze sie tepych z zasadniczej i zamiast ganiac ich po polu sadza sie na kompach w wygodnym pokoiku, karmi np. ryzem czy makaronem zamiast tradycyjnej „kaszy i w pizde”. Cwoki pisza uporczywie, bo:

a. i tak musza wojo odklepac
b. lepiej je odklepywac tak niz lezac gdzies w blocie (karmienie wylacznie kasza)
c. jak nie beda pisac to moze im sie przydarzyc punkt b
d. od czasu do czasu moga sobie freely polatac za darmo na necie
e. zmiane trzeba odklepac a i tak nic innego do roboty nie ma (w pokoju nie ma okna, a jak jest to wychodzi na smietnik, hehehe)
f. nienawidza nas serdecznie i bez namawiania, za to, ze zyjemy wygodnie i dostatnio z dala od ich egzystencjalnych klopotow (np. co ugotowac jutro na obiad – kota sasiada czy zablakanego jeza), ktore znowu beda ich udzialem jak wyjda z woja

Do tego dorzuca sie garsc kadetow czy podhujowszych, ktorzy funkcjonuja m.in. na tych samych zasadach tylko pod sufitem maja wiecej (ale tez nie za duzo, hehehe)

Kierownikiem kolchozu jest trep komentator, ktory zwykle analyzuje, ale od czasu do czasu musi rzucic jakis zlecony temat, albo musi wypelnic swoje „quota”, albo mu sie po prostu nudzi, albo gula wali za mocno po zebach, wiec przychodzi troche „odreagowac”

I tak to dziala ta fabryka „gliny”, hehehe
> > >

2 komentarze do “Na emigracji Polakom jest okropnie i źle

Przyłącz się do dyskusji i dodaj Swój własny komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s