DROGA PANI SALAMANDRO MEKSYKAŃSKA (dok.)

Wymiana paszportu « Dokończenie

Ale wyznam Pani, ze bardziej przemawiaja do mnie dwie inne hipotezy:

I. Pomroczna chce sobie doliczyc do liczny populacji pare milionow ‚martwych dusz’, czyli ludzi, ktorzy w Polsce ani nie mieszkaja, ani nie maja takiego zamiaru, ale figuruja w krajowych bazach danych, bo wcisnieto im polskie paszporty i PESEL, szantazujac niemozliwoscia przyjazdu do Polski, a zwlaszcza wyjazdu z powrotem z Polski do domu. Jesli ten numer sie uda, to bedzie mozna brac na takie „martwe dusze” spore pieniadze unijne z Brukseli. Unijne dotacje pobierane na ludzi, ktorych w Polsce nie ma i nie bedzie, to jest wszak czysty zysk do podzialu. To jest spora kasa, w dodatku calkiem darmo – powiedzmy, poltora miliona martwych dusz, po 120 euro dotacji na glowe, to juz jest 180 milionow euro. Pare eleganckich limuzyn BMW 760iL, nowy samolocik dla VIP-ów, i ze dwa-trzy hotele na Florydzie da sie za to kupic, n’est ce pas?

II. Pomroczna z niejasnych powodów uroila sobie, ze bezposrednio zarzadza, jako swoimi poddanymi, wszystkimi „Polakami mieszkajacymi za granica” – ten termin zastapil obecnie w pismach oficjalnych slowo „Polonia”. Pomroczna prawdopodobnie ma nadzieje, ze z czasem byc moze uda sie jej jakas liczbe takich Polakow opodatkowac. W tym celu potrzebne sa Pomrocznej aktualne dane osobowe potencjalnych jeleni.

Jak sie znajdzie dosyc jeleni, z czasem byc moze mozna bedzie przykrecic na budynku Konsulatu Generalnego RP w NYC tabliczke „Urzad Gminy Nowy Jork”, zalozyc gminne ksiegi meldunkowe, i zaczac pobierac od „Polaków mieszkajacych za granica” polski PIT albo abonament za telewizor. Ze bezprawnie? A co to kogo w Polsce obchodzi? W kraju przeciez nikt sie temu nie sprzeciwi, przeciwnie, rodacy w duchu polskiej Schadenfreude sie uciesza, ze dobrze nam tak.

Jest dokladnie tak, jak Pani swoja kobieca intuicja przeczuwa – tak samo beda zmuszac Pani wnuki, prawnuki i potomków do nieskonczonej generacji, poniewaz ustawa o obywatelstwie polskim przewiduje dziedziczenie obywatelstwa w nieskonczonosc. Mozna nawet obliczyc, kiedy na swiecie bedzie miliard Polakow, albo wiecej obywateli polskich niz chinskich, zas absurd takiej sytuacji do politykierow polskich nie dociera.

Na podstawie Konstytucji RP oraz ustawy o obywatelstwie polskim z 1962 roku, obowiazujacej do dzisiaj, obywatelem polskim jest kazdy kto urodzil sie z co najmniej jednego z rodzicow z obywatelstwem polskim.

Jedynym wyjatkiem jest dziecko urodzone z jednego rodzica z obywatelstwem polskim i drugiego z obywatelstwem wylacznie obcym, ale tylko wtedy, jesli oboje rodzice zglosza sie osobiscie w konsulacie RP w nieprzekraczalnym terminie 3 miesiecy od daty urodzenia dziecka i oswiadcza przed konsulem, ze wybieraja dla dziecka wylacznie obywatelstwo obce.

Oczywiscie wymagana jest do tego fura papierow, prawie niemozliwa do zgromadzenia w trzy miesiace, a o istnieniu tego terminu malo kto wie. Ale w koncu przeciez o to chodzi, zeby jak najtrudniej bylo wykrecic noworodka od przymusowego obywatelstwa Pomrocznej. Jesli oboje rodzice sa obywatelami polskimi, ta opcja nie ma zastosowania, obywatelstwo polskie dziecka jest automatyczne, czy Pani chce, czy nie chce.

A teraz, wyposazona w ta wiedze, zrobi Pani, droga Pani Salamandro Meksykanska, jak Pani sama uwaza.

Ja osobiscie olewam obszernym lukiem ta cala groteskowa, bizantyjsko-stalinowska liturgie urzedowo-konsularna, i kazdemu to samo radze. Moj wlasny polski paszport, wiele lat temu, mial klauzule „uprawnia do jednorazowego przekroczenia granicy PRL”. Obecnie znajduje sie od wielu lat tam, gdzie jego historycznie wlasciwe miejsce, na dnie zatoki sydneyskiej, na glebokosci okolo 30 sazni. Nie interesuje mnie wielopaszportowa zonglerka. Paszport mam jeden, ze strusiem i kangurem na okladce. Honoruje go bez slowa kazdy kraj swiata z wyjatkiem Pomrocznej. Nie mam zamiaru ani tak tanczyc, jak mi Warszawa zagra, ani oplacac sie jej urzednikom tylko dlatego, ze nie podoba im sie kolor okladki tekturowej ksiazeczki, albo gatunek drobiu narysowany na tej okladce. Dyskusje z kapralem SG na Okeciu o wyzszosci orzelka nad strusiem? No, thanks.

Nie od dzis wiadomo, ze jak kto probuje siedziec okrakiem na plocie, to go wkrotce w kroku boli. Pani wybor, to albo kupic sobie blaszane figi i udawac ze nic sie nie stalo, to wszystko jest normalne i tak samo jest wszedzie, albo wypiac sie na cale to pomroczne dziwactwo, zas tzw. „lacznosc Polonii z Macierza” utrzymywac pzez telefon.

Serdecznie, PSW

0 komentarzy do “DROGA PANI SALAMANDRO MEKSYKAŃSKA (dok.)

Przyłącz się do dyskusji i dodaj Swój własny komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s