ZASYPYWANIE GRUSZEK NA WIERZBIE ALBO O WIESZANIU KOTÓW I DARCIU PSÓW

Cze Ziomy!To już month bedzie, jak nie mogem się doprosić Rolexa o dopuszczenie do opublikowania swojej pogłembionej analizy sytuacji społeczno-politycznej, jaka siem rysuje w Ojczyźnie mojej. Ja tradycyjnie nie zasypuję gruszek na wierzbie, tylko dokładam starań aby masowe buractwo napływowe w London miało sytuacje w kraju tłumaczonom na bierząco i wyczerpująco, w którym to celu organizuję spotkania na flacie o charakterze obowiązkowym.Żeby nie było, że obywatele polscy naszego flatu boją się mojego słynnego ciosu z kamasza, przeprowadziłem tajne zadawanie pytań, to znaczy każdemu z chomątów rozdałem kartkę, którą zaznaczyłem po drugiej stronie w sposób niewidoczny dla oka, bo demokracja demokracją, a co tam któren kombinuje w łysej pale, to muszę wiedzieć. Potem te anonimowe pytania odczytałem przed zebraniem uroczystym na flacie i udzieliłem wyczerpujoncej odpowiedzi wraz z analizom.

„Czy żąd zajmuje się zdrowiem?” pyta pani Zosia the nurse i jak ona się nie wstydzi takie byki walić, to nie wiem. Odpowiadam nie pacząc na panią Zosie, niech mysli, że nie mam świadomości, co knuje! Jasne, że rzond zajmuje siem zdrowiem ze szczególnym uwzględnieniem zdrowia w służbie zdrowia, bo jak mówi słynne powiedzenie: „lekarzu pij za swoje”, to znaczy, że kto uwierzy konowałowi jednemu z drugim, jak sam nosem siąka? I dlatego nasz rzond rozpoczął badanie, czy w szczególności polskie nursy nie zostały bezprawnie napromieniowane w czasie, kiedy zgodnie z prawem zajmowały należne im miejsce w strukturze społeczno-politycznej, to jest Kancelarię Premiera.

Wyszło, że zostały, za co faszystoskie nasienie powędruje za kraty na długie lata, a nursy dostaną odszkodowania. Czyli bendom się miały za co leczyć. Mogą sobie kupić odpromiennik! Rozmawiałem z my Mami i pszypomniała mi, że najlepiej napromieniowanie odczyniał niejaki Kaszpirowski, a do tego za darmo. Czeba tylko mieć butelkę z wodą i powtarzać zaklęcia w celu osiagnięcia spodziewanego cudu. Mami ma rację, bo pieniędzy nasz rzond nie ma, jako że musi budować drogi zdruzgotane za faszyzmu i spalone stadiony, wienc ja też byłbym za tym, coby im rozdać po butelce z wodą i autografem tego cudaka z Rosji, niech się leczą z nabytej trałmy.

„Czy minister Ćwiąkalski bendzie walczył z bandytami na poważnie” zapytuje Heniek Lepka Rączka bezczelnie, bo któż jak nie on podbiera mi kiełbasę wiejską ze wspólnego refigerator? I któż jak nie teraz, kiedy ja zbieram się do odpowiedzi nie mogąc bronić prowiantu?
Oczywiście, że na poważnie. Już nie długo zacznie się fala zaczymań! Za faszyzmu, złośliwie powsadzano git-chłopaków hurtem i nowy minister – Pan Ćwięczkoski nie miał kogo wsadzać, za co reakcja wieszała na nim koty. Tera powypuszczał, to ma kogo łapać i wsadzać, co szczególnie ważne dla policji, coby nie wyszła z wprawy, następne pytanie proszę!

„Czy sprawa masowego uszkadzania laptopów ma szanse skończyć się pozytywnie”? – To Mirek z Zabrza. Tem ma kręgosłup i pytania zadaje istotne, nietendencyjne i nie służonce odwrócaniu tematu kijem! Otóż, sprawa niszczenia laptopów, duszenia, trucia i topienia ich w wannie Wassermanna jest kluczowa dla zrozumienia pszemian zachodzoncych w Polsce dzisiejszej, to jest procesu odchodzenia od totalitaryzmu w kierunku państwa prawa i sprawiedliwości, tfu… na kota urok! Państwa miłości. Proces ten jusz wkrótce zostanie naznaczony mianem krzemowej rewolucji. Może to i dobrze, że faszyści poniszczyli laptopy, bo mieli tam zapewne poumieszczane pomysły jak dusić i topić Żydów oraz Cyganów!

Na przywołanie słowa „Cygan” zrobił siem rumor, jako że powszechnie nacja ta szlachetna zajmuje siem robieniem naszych obywtaeli w wała, jak to zatrudnianie chomontów na sfingowanych skaffolding i workshops, czego sam doświadczyłem przez dwa miesiące. Ale to, że się czegoś doświadczyło nie znaczy, że to prawda, więc zamieszki rozpędziłem machaniem nunczakiem i tekłondem. Czeba worów z prosem pilnować, bo pomiendzy coolturom a kynofobiom, amfibiom i ludbójstwem jest cienka niebieska linia, jak w filmie.

„Co Tusku zajebistytakikul załtwił u Putinu?” – pyta Jurek the James. Cwaniaczek miendzynarodowy! Wszystko załatwił! Po piersze, to nie przyłożom nam atomówkom, po drugie kupiom od nas jajka i szynkę, po czecie bendom nas lubić, a w stosunkach miendzynarodowych przecie o to biega, nie?

„Kiedy bendzie Irlandia”? – zapytały dwa bliźniaki plambery, więc wywaliłem z flata na zbity pysk, jako, że chamstwu nalezy przeciwstawiać się siłom i godnościom osobistom, o czym zawsze powinniśmy pamiętać.

Wasz Majkel
ZASYPYWANIE GRUSZEK NA WIERZBIE ALBO O WIESZANIU KOTÓW I DARCIU PSÓW

  • 2008-02-19 10:59

    ZASYPYWANIE GRUSZEK NA WIERZBIE ALBO O WIESZANIU KOTÓW I DARCIU

    Cze Ziomy! To już month bedzie, jak nie mogem się doprosić Rolexa o dopuszczenie do opublikowania swojej pogłembionej analizy sytuacji społeczno-politycznej, jaka siem rysuje w Ojczyźnie mojej. Ja tradycyjnie nie zasypuję gruszek na wierzbie, tylko dokładam starań aby masowe buractwo…

    komentarze (25)

Przyłącz się do dyskusji i dodaj Swój własny komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s