III Zjazd Polonii i Polaków z zagranicy

Jest fajnie i wesoło, prawie jak w Polsce

Ad. AIPA et consortes (cz. 2)

Ano, wielbłąd jaki jest, każdy widzi…

Nie demonizuję AIPA-y, choć miałbym ku temu dobry powód.

Gdyż to właśnie AIPA (Ehrenkreutz, Warzel, Olszanka, Łada) w skoordynowanej akcji podała mnie do Australian Broadcasting Authority w Sydney i – w sojuszu z Anti-Defamation League (B´nai B´rith) – do Human Rights & Equal Opportunity Commission (w Melbourne).

Za co? Ano za m.in. niesłychany antysemityzm. Dr Janusz Polkowski, w odpowiedzi na słynny wówczas List 13 „prominentów”, zacytował w mej audycji w radiu 3ZZZ fragment z książki Teresy Torańskiej „Oni”, opublikowanej w Londynie, potem w drugim obiegu, następnie w późnych latach 80. w PRL (z ingerencjami cenzury) i wreszcie w RP (2004). Była to wypowiedź polskojęzycznego partyjniaka PZPR (Werfel albo Staszewski) o błędach Urzędu Bezpieczeństwa (dla niewtajemniczonych – aparatczyk powiedział refleksyjnie: (…) źle zaplanowaliśmy Urząd Bezpieczeństwa. Jasiu powinien bić Stacha a Mosiek Icka, a nie Mosiek Stacha a Jasiu Icka (…))

Jednak rzeczywistym powodem skargi było moje ujęcie się za naczelnym Tygodnika, Michałem Filkiem, na którego nagonkę urządzili autorzy słynnego „Listu 13”. Dominowali wśród nich członkowie AIPA-y.
Notabene, o pomoc i poparcie Polonii dla Filka apelowali wówczas prezes Federacji Andrzej Kaszubski i Jolanta Wolska – tak dzisiaj szarpana wirtualnie przez księgowego Włodzimierza Kowalika.

Byłem jedynym Polonusem, muszącym osobiście pałować się z tutejszą kombinacją polskojęzycznej lewicy i żydowskimi tropicielami światowego antysemityzmu (zaznaczę, że B´nai B´rith ma status obserwatora przy ONZ i płaci suto swym pracownikom). Na szczęscie wygrałem, bo bym poszedł z torbami. Co tylko wzmocniło mój podziw do mej przybranej ojczyzny Australii – kraju racjonalizmu, względnego obiektywizmu i demokracji.
Filek po powrocie ze szpitala do redakcji podziękował 3ZZZ. Jego samego i „Tygodnik” oskarżyciele z B´nai B´rith podali do Australian Press Council, który jednak zastrzeżenia oddalił.
Następnie szarpał „Tygodnik Polski” niejaki Piotr Łada (AIPA) i Żyd Landsberger. Tę sprawę „odziedziczył” następny redaktor naczelny dr Zdzisław Derwiński. I też – po latach – pomyślnie doprowadził ją do końca, tj. skargi Łady odrzucił komisarz, a Landsberger wycofał sprawę za porozumieniem stron.

Moja sprawa ciągnęła się 2 lata (bo koalicja AIPA-y z B´nai B´rith Danniego Ben Moshego przegrywała w kolejnych instancjach, ale odwoływali się coraz wyżej), kosztowała 3ZZZ dużo wysiłku, pieniędzy i czasu – aż wreszcie skargi AIPA-y i sojuszników zostały ostatecznie oddalone w Sydney, a syjonistyczna B´nai B´rith wycofała się z pozwu na tydzień przed wyznaczoną rozprawą przed Komisja Praw Człowieka w pełnym składzie w Melbourne (bo 3ZZZ zapowiedziało Ben Moshemu, że ściągnie media i przywiezie autobusami swoją publiczność). Jeden dzień rozprawy przed prawnikami w perukach kosztawał wówczas ok. 17 tys. dolarów.

Ale o takich cymesach nie przeczytacie w raportach AIPA-y.

Szczegóły mojej sprawy z połowy lat 90. można znaleźć tutaj: http://home.vicnet.net.au/~polclub/3zzz240.htm

Czekam już ponad 10 lat na list z przeprosinami od AIPA-y, Federacji Żydów Polskich w Australii, B´nai B´rith, Światowego Kongresu Żydów w Australii – czyli tych, którzy mnie wspólnie szarpali.
Nie mogę wykluczyć, że wetkną takowy dyskretnie do mej trumny…

Jeśli tak miał wyglądać dialog polsko-żydowski w Australii, nad którym pieczę uzurpowała sobie sprawować AIPA, to większość z nas chyba woli być głuchoniemymi.

O „aktywności” członka AIPA-y Piotra Łady na naszym terenie da się napisać powieść. Pozwolę zacytować sobie tylko wyjątki z listów/skarg/donosów Łady:
– 9.7.1996, z pisemnej skargi do szefa 3ZZZ:…”The program lead by Mr. Wnuk was part of the campaign organised by a small group of hatemongers within our community… I would like to warn (…) that emotions in the Polish community are rising high (…) and you must establish a strict control over the Polish Section to stop more damage done to the community…”. Kopie wysłano do Public Prosecution Office i Human Rights & Equal Opportunity Commission.

– 3.10.96, w liście do 3ZZZ donosił, że Tygodnik Polski jest pismem, gdzie dokonuje się „bezkrwawy pogrom” Zaś w 3ZZZ „…The Polish program has even its spiritual leader, Father Wieslaw Slowik (…) I think, it must be something wrong with the mission of Father Slowik as the spiritual leader in the Polish community”

– W nr. 113 Kuriera Zachodniego tak oto kwieciście scharakteryzował Polonię w Melbourne: „ogarnięci amokiem antysemici… chorzy na nienawiść… bezmyślny, rozhisteryzowany tłum Polaków… ciesząca się gawiedź, zwariowane towarzystwo…”?

Byli internowani, byli aktywiści „S”, szczepowienchy oraz Marian Kałuski i Włodzimierz Kowalik siedzieli przez cały ten czas cicho jak myszy pod miotłą. Odwagi nabrali po 10 latach – na emeryturach lub zasiłkach, atakując obecnie (co za paradoks!) Tygodnik, 3ZZZ, Federację w Wiktorii i Radę Naczelną. Innymi słowy zapełniając wakat po złagodniałej AIPA-ie.

Tym niemniej, nadmierna personalizacja i uogólnianie prowadzi często na manowce. Dlatego nie zgodzę się z przypuszczeniem Mel.Pol.-a.

Wątpię, że nomen-omen Elżbieta Szczepańska na swą imprezę 25-lecia „S” w Melbourne zaprosiła Adama Warzela jako członka egzekutywy AIPA-y (choć AIPA, tak jak i Federacja Witoriańska wsparła tę imprezę sutą dotacją). Myślę, że przybył jako b. szef przedstawicielstwa Biura NSZZ „S” z Brukseli na Australię. Centrala w Brukseli – jak dopiero teraz wiemy – kierowana była wówczas przez TW Milewskiego.

Zresztą członkowie AIPA-y są różni. Całkiem sporo z nich to zwykli, porządni ludzie. Trudno łatkę antypolonizmu, filosemityzmu i lewicowego odchylenia przykleić np. sprawozdawcy Tygodnika – Eugeniuszowi Bajkowskiemu, który nie tak dawno dosłownie ściął się w „Tygodniku” z Ładą i opisał przygody swojej rodziny z mniejszością etniczną w Polsce.

Także ładnych parę lat temu, sam prof. Ehrenkreutz – choć nigdy nie podaliśmy sobie ręki ani nie zamieniliśmy słowa – stanął obok mnie, ramię-w-ramię, w proteście przeciw wizycie w Domu Polskim „Syrena” w Melbourne, członka WRON, kosmonauty Hermaszewskiego.
W tym proteście nie wzięli udziału: inni AIPA-owcy, szczepowienchy, AGL-owcy ani Marian Kałuski czy Włodzimierz Kowalik. Było kilkunastu zwykłych członków „S” i dwóch byłych internowanych.

Na prelekcję Mirosława Chojeckiego, która zorganizowałem w Melbourne tuż przed wyjazdem do Polski, przyszło paru „prominentów” AIPA-y (m.in. Ehrenkreutz i Łada), Monika Wiench (ATPH), Grażyna Pławska AGL (trochę się awanturowała). „Wybitny historyk” Kałuski stchórzył, bo mógłbym go gdzieś przydybać, a poradziłem mu, aby nosił przy sobie dokumenty dotyczące jego publicznie wyrażonej opinii o moich córkach.
Podobnie scykorzył wojowniczy związkowiec i szef AGL, Jacek Klaś, obecnie zajęty odszkodowaniami dla więzionych w PRL.

Współpracy Rady Naczelnej z AIPA-ą nie ma.
Kiedyś to AIPA nie chciała mieć nic wspólnego z tzw. Polonią zorganizowaną, zaś dzisiaj chyba mało kto miałby ochotę na współpracę z AIPA-ą.
Być może skuszą się organizacje pozostające programowo poza RN: Australijska Gwardia Ludowa (Klaś et consortes), Australijsko-Polskie Towarzystwo Histeryczne (Szczepańska, Wiench, Drozd et consortes) i biuro pomocy seniorom w Footscray, Australijsko-Polskie Biuro Usług Społecznych (APBUS) Elżbiety Drozd, któremu na ich 10-lecie prominentny członek AIPA-y z Melbourne, ok. 10 lat temu, załatwił sute dofinansowanie. Zresztą to przy tym właśnie biurze uwiły sobie gniazdko Monika Wiench i młociarka-dyskobolka Elżbieta Szczepańska.
Pożyjemy, zobaczymy.

A propos skarg (pominę skargi Elżbiety Szczepańskiej i Moniki Wiench, bo to dla mnie już normalka).
Parę lat temu Elżbieta Drozd i irlandzki promotor jej pracy magisterskiej dr Desmond Cahill (studiował teologię w Rzymie, ale wolał żonę) też mieli scysję – poprzez adwokatów – ze społecznym radiem 3ZZZ. Drozd przegrała, a Cahill zgodził się na rozwiązanie polubowne. Tym niemniej korespondencja pomiędzy prawnikami kosztowała nas AU$1400.
Na konferencji, na podstawie „sondaży” Drozd, Cahill publicznie nazwał Polonię rasistami i prorokował przed 4 laty, że jeśli Watykan nie zmieni swego nastawienia na bardziej liberalne, to za kilkadziesiąt lat przestanie istnieć. Notabene podobnie prorokował na przełomie lat 60./70. gensek „Wiesław”, który już przekształcił się był w materię nieorganiczną, podczas gdy Kościół katolicki podwoił liczbę wiernych. W odpowiedzi na „życzliwą” poradę Cahilla, Watykan wybrał konserwatystę Ratzingera, co spotkało się z powszechną aprobatą.

Następnie Drozd zażądała usunięcia linku do jej organizacji z witryny RN, no i ma niekończące się pretensje do Federacji Wiktoriańskiej i „Tygodnika”, który broni się przed jej regularnymi „produkcyjniakami” na tematy miernej kondycji społeczności polonijnej i rozdawania garściami dyplomów uznania (koszt 1 dolar).

Na zamówiony przeze mnie raport z działalności APBUS-a Drozdowej czekam już ponad 2 lata. Chciałem dowiedzieć się ile na tym doradztwie seniorom zarabia Drozd i czy zapłaciła koszty procesowe swoje i Cahilla ze swojej kieszeni czy kieszeni podatnika australijskiego (myśmy zapłacili ze swojej kieszeni). Jako zarejestrowana organizacja społeczna i finansowana z podatków, APBUS ma obowiązek publikowania rocznych raportów finansowych. 2 lata temu, Elżbieta Drozd odpisała mi, że „raport wysłany będzie w późniejszym terminie”.
Odpowiedź godna spółdzielni mieszkaniowej w PRL („przydział mieszkania nastąpi po 2000 r.”).

Myślę, że księgowy Włodzimierz Kowalik – gdyby chciał – mógłby nam zdać sprawę z kondycji w/w organizacji. Ale woli pielęgnować urazę, że w konkursie na naczelnegoTygodnika, „cuś” mu nie wyszło, bo wygrała osoba (Józefa Jarosz) pełniąca tę funkcję za darmo.

Tak oto wygląda proza życia w Melbourne. Ogólnie mówiąc jest fajnie i wesoło, prawie jak w Polsce.

Samozwańczy ekspert of AIPA-y, niejaki Włodzimierz Kowalik, obiecywał nam parokrotnie, publicznie, 2 lata temu, że wszystko to opisze z detalami WKRÓTCE…
Od tamtego czasu jednak zajął się lustracją, Jolantą Wolską, Tygodnikiem i mną.


Źródło –> Re: Mel. Pol. (cz.III)

4 komentarze do “III Zjazd Polonii i Polaków z zagranicy

Przyłącz się do dyskusji i dodaj Swój własny komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s