NASI TU BYLI (I BĘDĄ)

Ileż to razy słyszałem pytanie o jakąś całościową ocenę emigracji. Tej, do której i ja się zaliczam. I ilekroć bym nie słyszał, tylekroć popadam w ciężką zadumę nad odpowiedzią. Jedno jest pewne; w 2004 roku Polacy dostali po raz pierwszy od długich, długich lat rzeczywistą wolność wyboru miejsca zamieszkania w praktycznie dowolnym miejscu w jednym z dwunastu krajów UE. Z tej wolności skorzystali masowo. Nie ma Polaka, który by nie miał kogoś „tam”. Ostatnio rozmawiałem telefonicznie z bardzo dalekim kuzynem mieszkającym na polskiej prowincji. Trochę ponarzekał na wszysko, jak nakazuje obyczaj, ale najbardziej na brak kolegów, bo „oni wszyscy siedzą w Norwegii, dopiero na zimę zjadą”. „A twoi bracia?” zapytałem. „A nie, oni nie są w Norwegii… oburzył się nie wiedzieć czemu kuzyn daleki „dwóch w Niemczech, a jeden w Londynie”. Ta rozmowa uzmysłowiła mi skalę zjawiska.

via NASI TU BYLI (I BĘDĄ) – Rolex: „Mierzę czas niebadziewiem albo z krainy Brytów” – Salon24.

Przyłącz się do dyskusji i dodaj Swój własny komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s