Przypowieść o anonimowości

Dedykuję Rolexowi

Przypuśćmy, że ma Pan córkę w wieku szkolnym.

Ujawnia się Pan online niczym akowcy w 45.

Następnego dnia po południu Pańska komóra gra przyjemną melodyjkę.

– Tu kapitan Piotrowski. Wisia, powiedz cześć tatusiowi.

– Cześć, tata.

– Stoimy tu z Wisią na przystanku i zacząłem myśleć o tym pańskim blogu. Czy nie można usunąć Czumy z tych wpisów. Nara. Do jutra.

@mikolajwojcik Wbrew pozorom blogerzy nie mają się z czego cieszyć. Bo i z czego? Katarynie „dawnego życia” nic już nie przywróci.1:45 PM Jun 3rd from web in reply to mikolajwojcik

via Twitter / Michał Piątek: @mikolajwojcik Wbrew pozor ….

  • 2009-05-23 08:06

    KTO ZNAŁ TOŻSAMOŚĆ KATARYNY?

    Dowcip ( stary): Ostro zakrapiane wesele w remizie. Nad ranem starosta widząc że zabawa dogorywa krzyknął: – Kto jeszcze nie mial Panny Młodej!!? – JA – odpowiedzał gramolący sie spod przewróconego stołu facet w fraku. – A ty kto!!? – No… Pan Młody! …

    komentarze (22)

2 komentarze do “Przypowieść o anonimowości

Przyłącz się do dyskusji i dodaj Swój własny komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s