Arogancja Videofactu

A moze mieszkajacy w Ameryce Polacy zechcieliby siegnac do portfeli?

via Blog Videofactu: Arogancja wydaje sie nie miec granic.

Całe szczęście, że zrzutka na prezia fundacji Sobieskiego nie dotyczy Amerykanów polskiego pochodzenia. Przelicznik dolca na złotówę jest dziś zresztą taki, iż zrzutka Samych kRajowców zamieszkałych w kRaju byłaby równie efektywna. Powodzenia❗

Dr Krzysztof Wyszkowski zna te zagadnienia lepiej, ale z przyczyn tylko sobie wiadomych obiera taktykę ekonomicznego dawkowania prawdy

Wg Videofactu oczywiście Polonia z rozkoszą powinna finansować pieniactwo antypolonijnego związkowca.

Znow kogos zabolalo serce z powodu Videofactu

50 min temu
Serce zabolało z powodu taktyk Wyszkowskiego w sprawie pułapki paszportowej a nie z powodu zrzutki Videofactu na sądownictwo RP.
Bloger Mark też lubi pieniactwo – Mark wystukało bowiem:

Co do blogera, ktory zareagowal wczoraj negatywnie na nasza wzmianke o Wyszkowskim, to bloger pokazal chyba kim jest uzywajac w kontekscie Wyszkowskiego zwrotu “pieniactwo antypolonijnego związkowca”.

My mamy swoich a oni maja swoich.

Zobacz co napisal szydzacy z nas blogger.

Przy okazji: Wyszkowski nie pracuje i nigdy nie pracowal w Fundacji Batorego.

via Blog Videofactu: Materialy sadowe z ostatniego ataku Walesy na Wyszkowskiego.

Bloger Mark uparcie nie chce przyjąć do wiadomości antypolonijnych wystąpień Wyszkowskiego:

Druga natura Polonusa 2000-11-13 (16:48)
Polska ma prawo wymagać, by jej obywatele występowali wobec jej urzędów z odpowiednimi dokumentami polskimi – projekt ustawy o obywatelstwie komentuje Krzysztof Wyszkowski, doradca rządów Bieleckiego i Olszewskiego, prezes Fundacji Bezpieczeństwa Strategicznego Polski im. Jana III Sobieskiego:Racją stanu Polski jest przynajmniej nie zrażanie Polonii do „starego kraju”, więc trzeba uznać, że doszło tu do naruszenia ważnego dobra. Z drugiej strony zapis proponowany przez Sejm jest słuszny w tym sensie, że jest taki sam jak na całym świecie. Każdy amerykański Polonus rozumie i akceptuje zasadę, że wjeżdżając do USA legitymuje się paszportem amerykańskim zamiast polskim i dobrze byłoby, gdyby uznał, że analogicznie powinien traktować państwo polskie.Istnieje jednak uzus, a to druga natura człowieka, że Polonusi korzystają z podwójnego obywatelstwa traktując amerykańskie jako ogólnie lepsze i wygodniejsze, a obywatelstwo polskie demonstrują dopiero wtedy, gdy wynikają z tego jakieś wymierne korzyści. Tak jest i zmienianie takich zachowań jest kłopotliwe zarówno dla podróżnych jak władz państwa. Z wielu względów, w tym podatkowych, a więc nadzwyczaj ważnych dla każdej władzy, Polska zdecydowała się na takie dolegliwe kontrole i dochodzenia.Ponieważ koszty zmiany powinny obciążać po pierwsze zmieniającego, więc z pewnością należało najpierw przeprowadzić szeroką akcję informacyjną wśród Polonii, np. dostarczając odpowiednie ulotki do biur podróży itp. oraz wyznaczyć odpowiednio długi okres vacatio legis. Jako wyraz dobrej woli, Polska powinna zrezygnować z zarabiania na paszportach i wystawiać je za opłatą równą kosztom wystawienia. Należy zadbać, by zrobiono te rzeczy przy uchwalaniu ustawy.Mam wrażenie, że w dyskusji na temat podwójnego obywatelstwa dochodzi do nieporozumienia polegającego na tym, że miesza się ogólny problem podwójnego obywatelstwa ze szczegółowym przepisem nakazującym posługiwaniem się dokumentami kraju, w którym się aktualnie przebywa. Polska powinna uznawać nadal istniejące obecnie prawo jej obywateli do posiadania przez nich obywatelstwa innego państwa. Równocześnie Polska ma prawo wymagać, by jej obywatele występowali wobec jej urzędów z odpowiednimi dokumentami polskimi.Polska powinna uznać, że wielu obywateli polskich przebywających za granicą nie posiada obecnie ważnych dokumentów zasadniczo na skutek panowania w Polsce przez 45 lat komunizmu, co z pewnością nie jest ich winą, a więc nie powinno narażać ich na uciążliwości i wydatki. Można sobie wyobrazić, że każdy obywatel przy przekraczaniu granicy mógłby otrzymać dokument tymczasowy za symboliczną opłatą (not. pat).Krzysztof Wyszkowski (53 lata). Założyciel Wolnych Związków Zawodowych na Wybrzeżu. Działacz „Solidarności”. Były dziennikarz Tygodnika „Solidarność”. Doradca premierów Bieleckiego i Olszewskiego. Krytyk „Okrągłego Stołu”. Orędownik lustracji i dekomunizacji. Obecnie Prezes Fundacji Bezpieczeństwa Strategicznego Polski im. Jana III Sobieskiego.

via 

Co będzie za 2 lata? Co jest już dziś? Jak Stelmachowski z Czarneckim zrobili z wideł igłę « Wychodźstwo

.

Dr Krzysztof Wyszkowski zna te zagadnienia lepiej, ale z przyczyn tylko sobie wiadomych obiera taktykę ekonomicznego dawkowania prawdy:Z wielu względów, w tym podatkowych, a więc nadzwyczaj ważnych dla każdej władzy, Polska zdecydowała się na takie dolegliwe kontrole i dochodzenia – mówi Wyszkowski.Wedle polskiej ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, podatek ten płacą wszystkie osoby, bez względu na obywatelstwo i paszport, przebywające na terytorium RP przez więcej niż 183 dni w roku, chyba że odpowiednia dwustronna umowa międzynarodowa stanowi inaczej. Od Polaków zamieszkałych stale za granica, a Polskę odwiedzających na krótko, polskie podatki się po prostu nie należą, bez względu na paszport, jakiego mieliby używać przy wjeździe i wyjeździe.Polonusi polują podobno, zdaniem dr Wyszkowskiego, na „jakieś wymierne korzyści” z posiadania dwóch paszportów? No właśnie, a konkretnie, nie hipotetycznie, jakie to są korzyści? Nikt nie wymienił dotąd żadnych realnych korzyści, jakie mógłby wyłudzić od RP Polonus posługujący się w Polsce raz jednym, a raz drugim paszportem, nie posiadający natomiast stałego zameldowania, dowodu osobistego, numeru PESEL i książeczki wojskowej.Niezależnie od tego, jakie by dokumenty Polonus komukolwiek okazywał, próby manipulacji mają krótkie nogi – wystarczy jeden rzut oka na stemple wjazdowe i wyjazdowe polskiej Straży Granicznej w paszporcie. Wszystko wtedy staje się jasne, a zwłaszcza data ostatniego wjazdu i użyty do wjazdu paszport. Jeśli jest to paszport obcy, to jest równie jasne, że jego posiadacz nie korzysta z praw obywatela polskiego podczas pobytu w RP. Jeśli jest to paszport polski, to można zawsze, w razie uzasadnionego podejrzenia o próbę nadużycia, żądać od jego posiadacza udowodnienia miejsca stałego zamieszkania lub jurysdykcji, w której petent płaci podatki. Można także, gdy chodzi o przyznanie lub nie przyznanie jakiejś korzyści materialnej, rutynowo wymagać podpisania stosownego oświadczenia pod przysięgą w sprawie miejsca stałego zamieszkania i ewentualnie posiadanego innego obywatelstwa. Fałszywe oświadczenie mogłoby być zagrożone surową karą.Nadużycia drobnych cwaniaków wówczas jak ręką odjął, bez zrażania Polonii do „starego kraju” i bez tyleż histerycznego co obelżywego posądzania Polonusów, na zapas, o przestępcze zamiary i chęć zorganizowania w Polsce „piątej kolumny” obcego państwa. Czy Polski nie stać na liberalne przyznanie zamieszkałym za granicą Polakom prawa wyboru, za kogo chcą być uważani podczas krótkich odwiedzin w kraju? Czy za Polaka zawsze, o wszystkim, musi decydować urzędnik?” (not. pat)Stary Wiarus – historyk i dziennikarz. Na emigracji od ponad 20 lat. Obecnie mieszka w Sydney. Obserwator, komentator i krytyk projektu ustawy o obywatelstwie od początku prac parlamentarnych nad nią. Ze względów osobistych prosił o niepodawanie swojej tożsamości, do czego, ze względu na merytoryczną wartość tekstu, „Wirtulana Polska” w drodze wyjątku postanowiła się przychylić.

Jedyne „wymierne korzyści” (cyt. Wyszkowskiego) jakie wchodzą tu w grę, to „sięganie do portfeli amerykańskich” (pomysł blogera Mark z Videofact) celem wymierzenia wymiernej korzyści finansowej prezesowi fundacji Sobieskiego:mrgreen:

Cała diaspora amerykańska jak jeden mąż kocha Wyszkowskiego na zabój i dałaby się za niego posiekać na gulasz. Jednakowoż jak jeden mąż możemy Wyszkowskiego wspomóc tylko modlitwą, albowiem

Przekazywanie partiom politycznym środków finansowych i wartości niepieniężnych przez obywateli polskich mających miejsce zamieszkania za granicą, wcześniej dozwolone, jest od dnia 24 grudnia 2009 r. zabronione

Posted on niedziela, 7 Luty, 2010 by two cents | Korekta

1 WEEK, 5 DAYS AGO Emigracja nie może pomagać partiom Emigracja nie może pomagać partiom. Ważna i jednocześnie ciekawa zmiana ustawy o bezpośrednim wyborze prezydenta Elbląga. W myśl nowych zapisów, od 24 grudnia 2009r., przekazywanie partiom politycznym środków finansowych i wartości …

Właściwie po zakwalifikowaniu paciorków, jako wartości niepieniężnych, nawet zagraniczna zdrowaśka wydaje się już być w RP zdelegalizowana

Bloger Mark zwraca się zatem tylko do tych portfeli amerykańskich, które jednocześnie posiadają stały adres zamieszkania na terytorium Pomrocznej.

Przyłącz się do dyskusji i dodaj Swój własny komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s